Dla dobra zwierząt [komentarz do parszy Ki tece]

Kartezjusz sądził, że zwierzęta nie mają duszy, a więc człowiek może obchodzić się z nimi, jak tylko chce. Judaizm nie podziela tego poglądu. W Księdze Psalmów czytamy: „Dba o nefesz bydlęcia swego sprawiedliwy” (12:10). Oczywiście hebrajskie słowo nefesz oznacza tutaj prawdopodobnie życie, a nie duszę (neszama). Ale w Tanachu zwierzęta to odczuwające istoty.

Fragment okładki wakacyjnego „Chiduszu". Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Wakacyjny „Chidusz” o idiotach, Iranie, polskiej Jerozolimie i nowym Muzeum Żydowskim w Sztokholmie

Wakacyjny „Chidusz” to przede wszystkim wyjątkowe wspomnienia pisarki Ireny Landau, która zdecydowała się opowiedzieć nam swoje doświadczenia Zagłady. Dalej zapis kłótni pomiędzy dwoma przyjaciółkami o to, czy zostać, czy jednak wyjechać z Iranu. Zapraszamy Was również w podróż po wystawie nowego Muzeum Żydowskiego w Sztokholmie oraz do dolnośląskiego Dzierżoniowa, który przez pięć lat po wojnie był polską Jerozolimą. Ale to nie wszystko…

Okładka „Chiduszu" 5/2019. Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Rok Marka Edelmana, pamiętniki z Breslau, ortodoksyjni rabini geje

„Nie wiem, gdzie dokładnie w Breslau się urodziłem, ale pamiętam doskonale nasze mieszkanie na Lothringerstrasse 3 [nieistniejąca już ulica Ostra, łącząca ul. Zaporoską z ul. Powstańców Śląskich – przyp. red.], znajdującej się w bliskiej odległości od licznych sklepów oraz linii tramwajowej. Wycieczka do centrum tramwajem zajmowała około dwudziestu minut. Większość taboru stanowiły już wtedy pojazdy elektryczne, choć pamiętam jeszcze te ciągnięte przez konie”. Zobacz, o czym piszemy w nowym numerze.

Fragment okładki. Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Polska i żydowska policja, Stolpersteiny w Polsce i niszczenie cmentarzy

Trzeci numer „Chiduszu” opowiada o polskiej i żydowskiej policji w czasie wojny, perypetiach osób, które chcą wmurować Stolpersteiny w różnych polskich miastach, oraz o historii niszczenia cmentarzy żydowskich w Polsce. W numerze publikujemy też drugą część powieści w odcinkach W Edenii, mieście przyszłości oraz dwa queerowe komentarze – jeden na zbliżające się Pesach, drugi zaś do parszy Acharej mot, w którym rabin Elliot Dorff zabiera nas w fascynującą podróż po prawie żydowskim w kontekście zakazu homoseksualnego seksu.

Fragment okładki/ Autorka: Edyta Marciniak
polecane

„Chidusz” 2/2019: Edenia, Madagaskar i Krzepice

Na okładce wizja Edenii, ukraińskiego miasta przyszłości opisanego przez jidyszowego pisarza Kalmena Zingmana w powieści „In der cukunft-sztot Edenia”. W dziewięciu kolejnych numerach „Chiduszu” opublikujemy (w odcinkach) pierwsze tłumaczenie tej powieści na język polski… Nie minął jeszcze poprzedni kryzys polsko-izraelski (czy polsko-żydowski), a już trwa kolejny. Dla złapania oddechu proponujemy odwiedzić Edenię.

Fragment okładki „Chiduszu" 1/2019 /Autorka: Edyta Marciniak
polecane

„Chidusz” 1/2019: Birobidżan, Barnaba Boczek i Szwecja

W pierwszym w tym roku numerze „Chiduszu” opowiadamy o historycznym i współczesnym Żydowskim Obwodzie Autonomicznym w Rosji, o Barnabie Boczku, który ratuje cmentarz żydowski we Władysławowie oraz o postawie szwedzkich Żydów wobec Zagłady. Przyglądamy się również niedawno wydanej książce Wielogłos o Zagładzie i – jak w każdym numerze – przedstawiamy dwie fascynujące podróże po queerowych odczytaniach Biblii.

Fragment okładki. Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Zimowy „Chidusz” o Finlandii, Etiopii i krótkiej wspólnej drodze chrześcijan i Żydów

W ostatnim numerze „Chiduszu” w 2018 roku wędrujemy z podrównikowej Etiopii, przez Izrael, po Szwecję i Finlandię. W zimowym miasteczku na naszej okładce – być może właśnie gdzieś w Finlandii – znalazło się miejsce dla etiopskiej Żydówki, Tomasza Manna z radiowym mikrofonem, a nawet i kibiców Legii, których ubraliśmy w szaliki w klubowych barwach.

aleksander-gierymski-swieto-trabek-nowy-rok-zydowski-rosz-haszana-ha-szana-rosh-hashana-barbara-lerner-spectre-paideia-european-institute-jewish-studies-pawel-spiewak-01
polecane

Noworoczny „Chidusz”

Na okładce wrocławska wersja „Święta trąbek”, znanego obrazu Aleksandra Gierymskiego przedstawiającego taszlich, obrzęd oczyszczenia z grzechów, którego dokonuje się podczas Rosz ha-Szany. Edyta Marciniak umieściła obraz w scenerii Wyspy Słodowej – w oddali widać wieże kościołów Ostrowa Tumskiego.

Maorysi polujący na ptaki/ Wikipedia

Przykazanie ekologiczne [komentarz do parszy Szoftim]

Dla Mędrców przykazanie o niewycinaniu drzew owocowych było czymś więcej, niż tylko kolejnym prawem wojennym. Traktowali je jako binjan aw – konkretny przykład reprezentujący ogólniejszą zasadę. Określili prawo mianem bal taszchit, co oznacza zakaz dokonywania niepotrzebnych zniszczeń. Oto jak podsumowuje go Majmonides: „Prawo dotyczy nie tylko tych, którzy wycinają drzewa, ale również tych, którzy tłuką naczynia, rozdzierają szaty, niszczą budynki, blokują źródła wody i niszczą żywność. Wszyscy ci łamią przykazanie bal taszchit” (Hilchot melachim 6:10). Ów zakaz stanowi halachiczną podstawę ekologicznej etyki i odpowiedzialności.

„Jerozolima ze Świątynią", James Tissot/ Wikipedia

Zbiorowa radość [komentarz do parszy Ree]

Słowo simcha tłumaczone jest zazwyczaj jako: radość, świętowanie, szczęście, zadowolenie, rozkosz czy przyjemność. W rzeczywistości jednak słowo to zawiera nieprzetłumaczalny element. Radość, zadowolenie czy szczęście to słowa wskazujące na nastrój, pewne emocje. Są zazwyczaj stosowane do opisu stanu pojedynczego człowieka. Mają w sobie pewną jednostkowość. Simcha, przeciwnie – nie opisuje stanu emocjonalnego pojedynczego człowieka. Oznacza kolektywną radość, jest społecznym fenomenem. Simchy nie można przeżywać w pojedynkę.

Thomas Cole, „Dzieje imperium: zniszczenie"/ Wikipedia

Polityka pamięci [komentarz do parszy Ekew]

Przytrafią wam się dobre rzeczy – mówi Mojżesz – jednak wszystko zależy od tego, jak na nie zareagujecie. Albo będziecie jeść do syta, radować się i błogosławić Boga, pamiętając, że to od Niego pochodzą wszystkie dobrodziejstwa, albo najecie się do syta i zapomnicie, komu to wszystko zawdzięczacie. Będziecie myśleli, że zdobyliście wszystko wyłącznie pracą własnych rąk: „siła moja i moc ręki mojej zdobyła mi te dobra”. Choć wydawałoby się, że nie ma to większego znaczenia – kontynuuje Mojżesz – wszystko się na tym opiera. Od tego zależy wasza przyszłość jako narodu na własnej ziemi.

Fragment okładki „Polanim. Z Polski do Izraela"

POLANIM. Z POLSKI DO IZRAELA [Fragment książki]

– Mój dziadek Benjamin Guter oznajmił babci: „Saro, jedziemy do Palestyny”. A parę dni później podpisał ze wspólnikami kontrakt na budowę pierwszej fabryki w Tel Awiwie. Było ich czterech: Braun, Mozes, Guter i Danziger, wszyscy fabrykanci z Łodzi. I tak w 1924 roku powstała Lodzija.

„Kraina płynąca mlekiem i miodem", ilustracja z „Treasures of the Bible" Northropa/ Wikipedia

Dlaczego naród żydowski jest tak nieliczny? [komentarz do parszy Wa-etchanan]

Lud żydowski jest nieliczny, ale dokonał wielkich rzeczy, będących świadectwem siły, która go przewyższa. Osiągnął coś, czego nie mógł osiągnąć żaden inny naród tych rozmiarów. To miał na myśli Mojżesz, kiedy powiedział: „Bo chciej się zapytać u dni przeszłych, które były przed tobą, od dnia, którego stworzył Bóg człowieka na ziemi, i od krańca nieba do krańca nieba, czy bywała kiedy rzecz tak wielka, albo czy słyszano o czemś podobnem? Albo pokusiłże się który bóg przyjść, a wziąć sobie naród z pośród narodu próbami, znamionami, i cudami, i wojną, i ręką przemożną, i ramieniem wyciągniętem, i postrachami wielkimi, jak uczynił dla was wiekuisty, Bóg wasz, w Micraim przed oczyma twemi?”.