Fragment okładki wakacyjnego „Chiduszu". Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Wakacyjny „Chidusz” o idiotach, Iranie, polskiej Jerozolimie i nowym Muzeum Żydowskim w Sztokholmie

Wakacyjny „Chidusz” to przede wszystkim wyjątkowe wspomnienia pisarki Ireny Landau, która zdecydowała się opowiedzieć nam swoje doświadczenia Zagłady. Dalej zapis kłótni pomiędzy dwoma przyjaciółkami o to, czy zostać, czy jednak wyjechać z Iranu. Zapraszamy Was również w podróż po wystawie nowego Muzeum Żydowskiego w Sztokholmie oraz do dolnośląskiego Dzierżoniowa, który przez pięć lat po wojnie był polską Jerozolimą. Ale to nie wszystko…

Okładka „Chiduszu" 5/2019. Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Rok Marka Edelmana, pamiętniki z Breslau, ortodoksyjni rabini geje

„Nie wiem, gdzie dokładnie w Breslau się urodziłem, ale pamiętam doskonale nasze mieszkanie na Lothringerstrasse 3 [nieistniejąca już ulica Ostra, łącząca ul. Zaporoską z ul. Powstańców Śląskich – przyp. red.], znajdującej się w bliskiej odległości od licznych sklepów oraz linii tramwajowej. Wycieczka do centrum tramwajem zajmowała około dwudziestu minut. Większość taboru stanowiły już wtedy pojazdy elektryczne, choć pamiętam jeszcze te ciągnięte przez konie”. Zobacz, o czym piszemy w nowym numerze.

Fragment okładki. Autorka: Edyta Marciniak
polecane

Polska i żydowska policja, Stolpersteiny w Polsce i niszczenie cmentarzy

Trzeci numer „Chiduszu” opowiada o polskiej i żydowskiej policji w czasie wojny, perypetiach osób, które chcą wmurować Stolpersteiny w różnych polskich miastach, oraz o historii niszczenia cmentarzy żydowskich w Polsce. W numerze publikujemy też drugą część powieści w odcinkach W Edenii, mieście przyszłości oraz dwa queerowe komentarze – jeden na zbliżające się Pesach, drugi zaś do parszy Acharej mot, w którym rabin Elliot Dorff zabiera nas w fascynującą podróż po prawie żydowskim w kontekście zakazu homoseksualnego seksu.

Fragment okładki/ Autorka: Edyta Marciniak
polecane

„Chidusz” 2/2019: Edenia, Madagaskar i Krzepice

Na okładce wizja Edenii, ukraińskiego miasta przyszłości opisanego przez jidyszowego pisarza Kalmena Zingmana w powieści „In der cukunft-sztot Edenia”. W dziewięciu kolejnych numerach „Chiduszu” opublikujemy (w odcinkach) pierwsze tłumaczenie tej powieści na język polski… Nie minął jeszcze poprzedni kryzys polsko-izraelski (czy polsko-żydowski), a już trwa kolejny. Dla złapania oddechu proponujemy odwiedzić Edenię.

Fragment okładki „Chiduszu" 1/2019 /Autorka: Edyta Marciniak
polecane

„Chidusz” 1/2019: Birobidżan, Barnaba Boczek i Szwecja

W pierwszym w tym roku numerze „Chiduszu” opowiadamy o historycznym i współczesnym Żydowskim Obwodzie Autonomicznym w Rosji, o Barnabie Boczku, który ratuje cmentarz żydowski we Władysławowie oraz o postawie szwedzkich Żydów wobec Zagłady. Przyglądamy się również niedawno wydanej książce Wielogłos o Zagładzie i – jak w każdym numerze – przedstawiamy dwie fascynujące podróże po queerowych odczytaniach Biblii.

G. F. Kersting, „Mężczyzna czytający przy świetle lampy"/ Web Gallery of Art

Kriat Tora [wprowadzenie do cyklu komentarzy na 5780 rok]

Kriat Tora rozumiane właściwie ma charakter performatywny. Jest to cotygodniowa rekonstrukcja objawienia na górze Synaj. To ceremonia zawarcia przymierza, taka jak ta, którą przeprowadził Mojżesz: „I wziął księgę przymierza i przeczytał przed uszy ludu; i rzekli: wszystko co powiedział Wiekuisty spełnimy i usłuchamy” (Szemot 24:7); i taka jak ceremonia odnowienia przymierza Ezdrasza po powrocie z Babilonu, opisana w Księdze Nehemiasza.

Pierwszy traktor w kibucu Amir/ Wikipedia

Niechaj poleje się jako deszcze nauka moja [komentarz do parszy Haazinu]

„Niechaj poleje się jako deszcze nauka moja”: deszcz jest jeden, ale spada na różne drzewa, pozwalając każdemu z nich dać smaczny owoc swojego rodzaju – inaczej owocuje winogrono, inaczej drzewo oliwne, a jeszcze inaczej daktylowe. Tak też Tora jest jedna, ale z jej słów zrodziły się Tanach, Miszna, prawa i tradycja ustna.

Żydowscy skrybowie przy grobie Ezechiela w Iraku, ok. 1914 r./ Wikipedia

Tora jako pieśń Boga [komentarz do parszy Wa-jelech]

Do dziś Tora spisywana jest tak, jak robiło się to w starożytności – odręcznie, na pergaminie i przy użyciu piórka. Dokładnie tak, jak dwa tysiące lat temu spisywane były zwoje znad Morza Martwego. W judaizmie, religii niemal zupełnie pozbawionej świętych przedmiotów (jak ikony czy relikwie), najbardziej zbliżoną do nadawania im świętości tradycją jest właśnie szczególny stosunek do zwoju Tory.

„Mendelssohn gra dla Goethego" (fragment), Moritz Oppenheim/ Wikipedia

Nie za morzem ani w niebiosach [komentarz do parszy Nicawim]

Fragment VIII Symfonii Mahlera wykorzystywany jest w porządku katolickiej mszy świętej. Irving Berlin, autor piosenki White Christmas, był synem kantora. Felix Mendelssohn, wnuk jednego z pierwszych „oświeconych Żydów” Mojżesza Mendelssohna, komponował muzykę kościelną i pokazał światu nieznaną wtedy nikomu Pasję według św. Mateusza Bacha. Rodzice Simone Weil, jednej z najbardziej wnikliwych chrześcijańskich myślicielek XX wieku (Albert Camus napisał o niej: „To jedyny wielki duch naszych czasów”), byli Żydami. Z żydowskiej rodziny pochodziła też Edyta Stein, która – choć uznana przez Kościół katolicki za świętą i męczennicę – zginęła w Auschwitz właśnie dlatego, że była Żydówką. Czy to klęska Europy, że nie zaakceptowała Żydów i judaizmu? Czy może winni są Żydzi, że nie stawili odpowiednio czoła wyzwaniu? Zjawisko jest skomplikowane i wymyka się prostym wyjaśnieniom.