To nie obsesja. Purimowe ciastko nie bez powodu wygląda jak cipka

Buuu!! na Hamana i Buuu!! na cały patriarchat. Arielle Kaplan, reporterka chucpiarskiego magazynu „Alma”, ujawnia prawdziwą genezę wyglądu hamantaszy. Co to za świat, w którym godzimy się z wizją wkładania do ust nadzianego kleistą masą ucha Hamana – diabolicznego, nienawidzącego Żydów czarnego charakteru purimowej historii – zamiast świętować zwycięstwo odważnej Estery, zajadając słodki symbol kobiecości?

Stolpersteiny upamiętniające rodzinę Zernik z Breslau, wmurowane przed nowym gmachem ASP 4 marca 2020 roku /fot. „Chidusz"
polecane

Walka i męczeństwo, czyli Stolpersteiny w Polsce

Kamieni pamięci w Polsce przybywa. W 2019 roku pojawiły się w Zamościu, Oświęcimiu i we Wrocławiu. Wiosną 2020 roku – znów we Wrocławiu. A mimo to znajdziemy miasta, w których rodziny zainteresowane upamiętnieniem swoich krewnych słyszą od urzędników wyłącznie o „negatywnych opiniach IPN-u”. Decyzje dotyczące Stolpersteinów zapadają w tych miejscowościach arbitralnie, z pominięciem roli, jaką w dbaniu o żydowską historię mogłyby odegrać lokalne społeczności.

Pieter Brueger (starszy), Żniwa, 1565 / metmuseum.org
polecane

O Torze i drzewach [Tu bi-Szwat]

Według interpretacji Rasziego drzewa nie są naszym wrogiem, nie mamy prawa ich niszczyć ani zadawać im cierpienia. Rabejnu Bachja wyjaśnia, że drzewa są na tyle ważne, że porównuje się je do ludzi. Niszczenie ich może więc negatywnie wpłynąć na życie tych, którzy polegają na ich owocach. Żydowscy mędrcy podkreślają fakt, że Tora posługuje się symboliką drzew w celu wywołania w nas współczucia i rozbudzenia świadomości współzależności – są to dwa czynniki niezbędne do życia w zrównoważony sposób.

Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce - fragment pierwszej strony broszury Rządu RP na uchodźstwie.
polecane

Niełatwe tezy Adama Puławskiego

Jan Karski nie dostarczał do Londynu raportów o Zagładzie, a właściwie to przekonywał, żeby o nazistowskim terrorze zbyt dużo nie mówić. Polskie podziemie traktowało Żydów jak obywateli drugiej kategorii, a eksterminację narodu żydowskiego uważało za niezbyt istotną sprawę – na pewno mniej ważną od eksterminacji Polaków.

Samuel Ponczak pokazuje zeskanowane karty Deklaracji o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych /fot. archiwum prywatne
polecane

Samuel i Klasa 1926

– Po obu stronach Atlantyku ludzie nie mają pojęcia, że Ameryka sto lat temu przyszła Polsce z pomocą, uratowała miliony ludzi od głodu i choroby. I to jest teraz moja misja, o tym chcę mówić – o podpisach pięciu i pół miliona Polaków na Deklaracji o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych i swojej drodze do Ameryki opowiada Sam Ponczak.

Fragment okładki „Chiduszu" 10/2020. Autorka: Katarzyna Modzelewska
polecane

„Chidusz” 10/2020: Żydowska samonienawiść i miłość do chrześcijaństwa

Na okładce biały niedźwiedź, bohater jidyszowego opowiadania Arna Mejzla z 1927 roku, którego pierwsze tłumaczenie na język polski publikujemy w grudniowym numerze. W tym „Chiduszu” amerykański talmudysta Daniel Boyarin rozprawia się ze swoją miłością do chrześcijaństwa, a Jacqueline Rose, brytyjska badaczka literatury, dekonstruuje mit żydowskiej samonienawiści. Ora Dresner opowiada o dawnych mieszkańcach najbardziej literackiej wrocławskiej willi, w której swoją siedzibę będzie miała Fundacja Olgi Tokarczuk.

Okładka „Chiduszu" 9/2019 / autorka: Edyta Marciniak
polecane

Załadowany wóz czy pusty? Amos Oz o kulturze żydowskiej

W tytule Załadowany wóz czy pusty? pisarz nawiązał do talmudycznej anegdoty, która mówi, że jeśli na wąskiej drodze spotkają się dwa wozy, pierwszeństwo przejazdu ma ten, który jest załadowany. Tymczasem, przekonuje Oz, niemal żaden z odłamów halachicznego judaizmu nie może szczerze stwierdzić, że uznaje żydowski pluralizm za coś pozytywnego. Miłość do odmiennych przedstawicieli narodu żydowskiego jest zawsze warunkowa i sprowadza się do tego, że „ci drudzy” muszą się zmienić.