ŻPJ: tytułem wstępu

Jak dotąd nie powstało opracowanie, które unormowałoby zapis w polszczyźnie nie tylko hebrajskich i jidyszowych, ale również polskich czy angielskich słów, którymi posługuje się społeczność żydowska.

Naszą ideą jest stworzenie przewodnika językowego, który w łatwy sposób podpowie najlepszą formę zapisu słów języka żydowskiego, którym – wedle definicji prof. Stanisława Krajewskiego – nie jest jidysz czy hebrajski, ale język używany przez polskich Żydów. Warto to podkreślić – prezentujemy pisownię w naszej opinii najlepszą, ale nie zawsze jedynie poprawną.

Przyjęte przez nas rozwiązania w dużej mierze pokrywają się z zapisem stosowanym m. in. w „Polskim słowniku judaistycznym” wydanym przez Żydowski Instytut Historyczny, czy w książce prof. Krajewskiego „Nasza żydowskość”, są też efektem wieloletniej praktyki pisarskiej i długich rozmów na temat najlepszego sposobu zapisu słów żydowskich. Nie zawsze zgadzamy się z najpoważniejszymi wydawnictwami poprawnościowymi. Mamy nadzieję, że proponowane przez nas rozwiązania, jeżeli nie staną się normą, to otworzą dyskusję, która tę normę ostatecznie wykształci.

„O Dawinu Haj!”

Co roku wydaje się w Polsce wiele książek i czasopism, w których zapis słów hebrajskich i jidyszowych powoduje u uważnie czytających co najmniej głębokie zdziwienie. Ostatnio w jednej z publikacji ktoś wymieniał tytuły piosenek: „Hava nagila, Szalom Alejchem, O Dawinu Haj”, zamiast: „Hawa nagila”, „Szalom alejchem”, „Od Awinu chaj”. Pomijając aspekt niepoprawnej transkrypcji, to przecież jedna z podstawowych zasad ortograficznych mówi, że tylko pierwsze słowo w wielowyrazowych tytułach piosenek należy zapisywać wielką literą. Być może w tym wypadku redaktor nie zadał sobie trudu, aby spróbować te tytuły zrozumieć.
Zanim jednak zaprezentujemy pierwszą część dotyczącą proponowanego zapisu słów hebrajskich w polskich tekstach, przyjrzyjmy się bliżej dwóm ważnym niehebrajskim pojęciom, od których pisanie takiego przewodnika należy rozpocząć.

Przejdź do poradni