historia

Fragment szwedzkiej okładki „Chiduszu" 2/2017 autorstwa Edyty Marciniak

Jak otwierała się Szwecja

„Szwedzka polityka imigracyjna nie była przygotowana na przyjęcie tak wysoko wykształconej grupy. (…) Najlepszym rozwiązaniem było znalezienie pracy w archiwach różnych instytucji – to były historie, które można uznać za udane.” Dr Łukasz Górniok opowiada o tym, co czekało polskich Żydów, którzy po wydarzeniach Marca 1968 przyjechali do Szwecji.

Fragment okładki "Chiduszu" 10/2018 autorstwa Edyty Marciniak

Hirsz Litmanowicz wraca do Polski

Po około dwóch miesiącach w Auschwitz nagle z dziewiętnastki wybrano dwunastkę i wręczono im ich własne ubrania, w których przyjechali do obozu. Byli w szoku, nie słyszeli, żeby coś takiego wcześniej miało miejsce. Kazano im iść za krematorium. – Ciężko było sobie nawet wyobrazić, co może się stać – mówi Hirsz. Na rampie też przecież zostali powitani przez Żydów mówiących w jidysz. Jeden z dwunastu, Saul, który został wytypowany wraz ze swoim bratem, w ostatniej chwili wybłagał oficera SS, żeby Mosze został w Auschwitz. Powiedział, że brat ma gorączkę. Był przekonany, że muszą się rozdzielić, bo tych wybranych czeka pewna śmierć.

Pierwszy rok studiów medycznych na Uniwersytecie Jana Kazimierza, po ćwiczeniach, Lwów 1941. Od prawej: Sławek, Sabina, dr Klinger, Bronia /fot. Archiwum rodzinne

Sabina ze Lwowa

Ten tekst pisałam na przestrzeni kilku miesięcy. Zdołałam jeszcze uzupełnić luki w opowieści, wypytując babcię o szczegóły. Złożyłyśmy zeznania w Yad Vashem i zapisałyśmy tam nazwiska jej bliskich. Babcia odeszła u schyłku tego lata. W jej szafie odkryłam zużytą skórzaną teczkę, a w niej kenkartę i akt chrztu niejakiej Joanny ze Stanisławowa. Cała historia babci i jej lęku w jednej starej torbie.

Fragment grafiki z okładki książki prof. Jadwigi Sławińskiej „Ekspresja sił w nowoczesnej architekturze"

Nie obowiązuje żaden przymus pamiętania. „Ujawnienie” prof. Jadwigi Sławińskiej

Jeszcze przed epoką internetu za własne pieniądze objechała maluchem Europę, żeby studenci mogli oglądać dobre zdjęcia wybitnej architektury. Humanizowała Politechnikę Wrocławską – zapoczątkowała ogólnouczelniane wykłady z historii kultury, a do planu zajęć na architekturze dzięki niej na stałe trafiła estetyka, główny przedmiot jej badań. Choć była uwielbiana przez studentów i ceniona przez współpracowników, nie opowiadała…

„Estera i Mordechaj”, Aelbert van Der Schoor

Megilat Kurek [Notatki z wykładów i prelekcji historycznych doktor Ewy Kurek]

Nawet ci, którzy uważnie czytają książki doktor Ewy Kurek, nie zdają sobie sprawy, jak ważną rolę w jej rozumieniu żydowskiego świata odgrywa święto Purim. Księga Estery stała się dla niej kluczem do zrozumienia historii żydowskiej w ogóle, a w szczególe pozwoliła odkryć prawdę o przedsiębiorstwie Holocaust, zdemaskować bajkę, którą Żydzi karmią świat już od końca…

Joe (Jan), młodszy brat Lolka, o którego istnieniu Lolek nie ma pojęcia. Do zrobienia zdjęcia zdjął kipę. Może tak łatwiej będzie zauważyć podobieństwo? /fot. CHIDUSZ 2018

Co się stało z Lolkiem?

W 1962 roku Lola odnalazła siostry, które przyznały, że uratowały jej syna. Informacji miała udzielić siostra Aniela Zagórska, przełożona zgromadzenia sióstr szarytek. „Jest zdrowy i duchowo oczyszczony” – Joe relacjonuje słowa zakonnicy, które matka powtarzała przez lata. Siostra Zagórska miała doskonale zdawać sobie sprawę z tego, gdzie przebywa Lolek, ale nie chciała, żeby stał się na powrót Żydem. Był ochrzczony, nazywał się Mariusz. I tak miało zostać. Joe, młodszy syn Loli, do dziś poszukuje swojego brata.

Księdza Profesora pytania do Żydów

2 lutego 2018 roku, wśród przyjaciół zgromadzonych u grobu księdza Jerzego Popiełuszki, ksiądz Tadeusz Guz stawiał narodowi żydowskiemu historyczne pytania. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego sugerował, że Żydzi byli szefami III Rzeszy i że za kredyty udzielone przez żydowskie banki wybudowali krematoria w Auschwitz, w których palili swoich braci i siostry. Kilka dni później w radiowej Trójce, podczas dwugodzinnej audycji Wojciecha Reszczyńskiego, można było usłyszeć o tym pięknym i ważnym spotkaniu, podczas którego ksiądz Tadeusz przekonywał, że obecny kryzys polsko-żydowski wyjdzie Polsce na dobre, bo wreszcie Polska będzie mogła dojść prawdy.   Tok rozumowania Księdza Profesora jest w zasadzie prosty. Skoro Izrael…

fot. CHIDUSZ 2018

Chodź na Pragę! [O książce Adama Dylewskiego]

Początkowo wydawało się, że uda się odbudować Wielką Synagogę (w której Niemcy podczas okupacji urządzili odwszalnię). Zebrano nawet większość potrzebnych funduszy. Kiedy jednak okazało się, że na Pradze jest coraz mniej Żydów, a większość z nich zdążyła już wyjechać do powstającego właśnie Izraela albo na Zachód, zaangażowanie w ten projekt – także ze strony żydowskiej – osłabło. Ostatecznie ruiny synagogi rozebrano w 1954 roku. Obecnie w tym miejscu znajduje się przedszkolny plac zabaw.

Jesień 1971 roku, obrzeża Wrocławia. Amalia na spacerze „zapamiętuje Polskę” /fot. archiwum prywatne

W Niemczech jak w hotelu, w Izraelu jak w domu

„Mam koleżankę, która pochodzi z Rygi, i ona dziwi się, dlaczego my tak rozpaczamy, rozdrapujemy te rany. »Wyrzucili was i mieliście spokój, my dziesięć lat musieliśmy walczyć o to, żeby wyjechać ze Związku Radzieckiego«, mówi. I to jest ta różnica – oni walczyli i wygrali, my o nic nie walczyliśmy, wielu z nas nie chciało wyjeżdżać z Polski, a dostało kopa w tyłek. W końcu przerobiliśmy to na sukces, ale przecież nie wszyscy”, mówi Amalia Reisenthel, wrocławianka, pomarcowa emigrantka.