Katarzyna Andersz

Absolwentka anglistyki i Studium Kultury i Języków Żydowskich na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w dziale Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. Zaangażowana w projekty Gminy Żydowskiej we Wrocławiu oraz Dzielnicy Czterech Wyznań.

Gdynia, 1934 rok. Rodzice Szarony pierwsi od lewej. /Fot. Archiwum rodzinne

Obcokrajowcy

Ukryto ją w drewnianej skrzyni, na której podczas pracy siedziała jej mama. Najważniejsze było, żeby cicho ssała cukier. W przypadku, gdyby się poruszyła, mama miała przesunąć się tak, żeby nikt tego nie spostrzegł. Szarona i jej rodzice wojnę przeżyli jako obywatele Palestyny.

Polityka w dwudziestoleciu międzywojennym docierała także do żydowskich klubów sportowych. Na zdjęciu klub Makabi Warszawa, 1934 rok./ Fot. Zbiory NAC / Sygnatura: 1-S-1798-1

Pierwsze i ostatnie takie pokolenie

Lata trzydzieste XX wieku, w dorosłość wchodzi pierwsze pokolenie Żydów urodzonych w niepodległej Polsce. Kim są? Jakie są ich relacje z katolickimi rówieśnikami? Sympatie polityczne? O tym wszystkim pisze Kamil Kijek w swojej książce „Dzieci modernizmu. Świadomość, kultura i socjalizacja polityczna młodzieży żydowskiej w II Rzeczpospolitej”.

Fragment okładki, autorka: Edyta Marciniak /CHIDUSZ 2017

Powroty do domów, których nie było

„Nie jesteśmy odpowiedzialni za to, co robiło pokolenie naszych dziadków i pradziadków w czasie okupacji i tuż po niej. Odpowiadamy jednak za to, jak pamiętamy tamte wydarzenia, co z tą pamięcią robimy i kogo uważamy za bohaterów” – mówi Łukasz Krzyżanowski, autor książki o powrotach do powojennego Radomia.

Fragment okładki, autorka: Edyta Marciniak

Archiwum zbrodni przeciwko ludzkości

Akta przeciwko 36 tysiącom nazistowskich zbrodniarzy wojennych zostały utajnione w 1949 roku. Każdy z krajów, który należał do Komisji Narodów Zjednoczonych do Spraw Zbrodni Wojennych może poprosić o ich upublicznienie, jednak do tej pory zrobiły to tylko Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Nie poprosiła o to Polska, choć kluczową rolę w utworzeniu Komisji odegrał gen. Władysław Sikorski. O tym, co znajduje się w aktach – brytyjski historyk Dan Plesch.

Ojciec Tadeusz Rydzyk / Fot.Wikipedia

Ojciec Izrael

Po wizycie w Ambasadzie Izraela zadowolony ojciec Rydzyk żartobliwie komentował: „Dodałem, że może doszło do ambasady, że niektórzy sądzą, że jestem antysemitą. Ale niektórzy z kolei mówią, że jestem filosemitą”. A potem już na poważnie: „Ważne jest, co nam mówi sumienie i Pan Bóg”.

Marlyn Vinig, autorka pierwszej monografii poświęconej ultraortodoksyjnej kinematografii. Vinig odwiedziła Wrocław w sierpniu 2017 roku podczas festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. / Fot. Chidusz

Filmy, których nie zobaczysz

„Jeśli twój pierwszy film nie zdobędzie popularności, drugiego już nie robisz” – to zasada obowiązująca w świecie ultraortodoksyjnego przemysłu filmowego. Na izraelskim kinie tworzonym przez religijne kobiety dla innych religijnych kobiet najlepiej zna się Marlyn Vinig. W sierpniu była gościem festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty.

Kadr z filmu "Miss Holocaust". Fot. Beata Rakoczy

Piękne, stare, ocalałe

Rita mówi, że chciałaby, aby wszyscy Żydzi przyjechali do Izraela i razem tańczyli. To ona wygrywa jedną z edycji konkursu Miss Holocaust, organizowanego od kilku lat w Hajfie. Krótki dokument o nim i jego uczestniczkach nakręciła Michalina Musielak.

Demonstracja Nordyckiego Ruchu Oporu w Falun na północy Szwecji. Fot. Wikipedia

Jom Kipur w Szwecji

Na dzień największego żydowskiego święta szwedzcy neonaziści zaplanowali marsz, którego trasa miała przebiegać obok synagogi w Göteborgu. Zgoda policji została cofnięta, ale do nielegalnej demonstracji i tak prawdopodobnie dojdzie. O tym i innych problemach społeczności żydowskiej w Szwecji mówi Willy Silberstein, dziennikarz i były przewodniczący Szwedzkiego Komitetu Przeciwko Antysemityzmowi.

Fragment okładki "Chiduszu" 2/2017 autorstwa Edyty Marciniak

Piękny kraj, nie dla Żydów

Jaka jest obecna sytuacja społeczności żydowskiej w Szwecji? Czy rzeczywiście jest to dobry kraj, lecz nie dla Żydów? Tak twierdzi chociażby Shirley Tsubarah, pół-Szwedka, pół-Izaelka, która zdecydowała się wyprowadzić ze Szwecji z powodu antysemityzmu. Stosy wyzwisk i gróźb zamieniła na spokojne, jak twierdzi, życie w Izraelu.