CHIDUSZ 38 – 05/2017

Prorok Balaam i anioł. Obraz angielskiego malarza Johna Linnella. Fot. Wikipedia

Lud żyjący w odosobnieniu [Parsza Balak]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: Judaizm nigdy nie nauczał, że fakt, iż naród żydowski jest narodem wybranym, ma być przywilejem. Zawsze wiązała się z tym natomiast (i wciąż się wiąże) odpowiedzialność.

Topniejące w zastraszającym tempie himalajskie lodowce przeradzają się w polodowcowe jeziora. Fot. Wikipedia

Błąd Kartezjusza [Parsza Chukat]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: Historia Edenu, która dzieje się u zarania ludzkości, służyć może jako parabola, której przesłanie ma dla nas dziś większy sens niż kiedykolwiek w przeszłości. Bez poczucia, że istnieją granice, zniszczymy nasze środowisko naturalne, aż w końcu zrozumiemy, że utraciliśmy raj.

Fragment okładki autorstwa Edyty Marciniak - CHIDUSZ 5/2017 (38)

Małżeństwa mieszane – największe zagrożenie judaizmu?

Zielony, czerwcowy „Chidusz” trafił właśnie do sprzedaży. Na okładce pan młody, bez chupy i bez panny młodej, bo temat numeru to małżeństwa mieszane w judaizmie. Pretekstem do jego podjęcia był list otwarty napisany przez amerykańskiego rabina Seymoura Rosenblooma, który ukazał się pod koniec kwietnia w The Washington Post. Rabin Rosenbloom, absolwent nowojorskiego Żydowskiego Seminarium Teologicznego,…

Buława należąca do Aarona wydaje pączki. Drzeworyt autorstwa Juliusa Schnorra von Carolsfelda. Fot. Wikipedia

Lekcja rozwiązywania konfliktów [Parsza Korach]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: Korach jest ponadczasowym symbolem człowieka, który istniał wówczas i będzie istniał zawsze – chłodno kalkulującego i podżegającego niezadowolonych ludzi przeciwko przywódcy, rzekomemu tyranowi. Sprzeciwia się mu w imię wolności, ale to, czego naprawdę chce, to samemu zostać tyranem.

Amerykańscy żołnierze w Afganistanie Fot. Wikipedia

Wolność wymaga cierpliwości [Parsza Szlach]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: Działania wojenne w Afganistanie i Iraku zostały podjęte, przynajmniej częściowo, w imię demokracji i wolności. Szerzenie tych wartości nie jest jednak zadaniem wojny, ale edukacji i instytucji prospołecznych, jest konsekwencją powolnego procesu akceptowania odpowiedzialności.