świat

Po ponad 70 latach Madeleine Alster
przyjechała do Korczyny w towarzystwie
18 członków rodziny, by jeszcze raz zobaczyć
dom, w którym uratowano jej życie. /fot. Archiwum rodzinne Soleckich CHIDUSZ 2017

Wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi

Matka kazała jej iść w stronę jakiegoś obcego człowieka. Nic więcej nie powiedziała, nie dała nic na drogę. Wsadził ją na rower i odjechał, jak ojciec, który przypadkowo zabrał córkę w nieodpowiednie miejsce. Gdy po trzech latach opuszczała jego dom, nie podziękowała, nie mogła nawet odwrócić się i spojrzeć w stronę miejsca, w którym uratowano jej życie.

Fragment okładki, autorka: Edyta Marciniak

Archiwum zbrodni przeciwko ludzkości

Akta przeciwko 36 tysiącom nazistowskich zbrodniarzy wojennych zostały utajnione w 1949 roku. Każdy z krajów, który należał do Komisji Narodów Zjednoczonych do Spraw Zbrodni Wojennych może poprosić o ich upublicznienie, jednak do tej pory zrobiły to tylko Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Nie poprosiła o to Polska, choć kluczową rolę w utworzeniu Komisji odegrał gen. Władysław Sikorski. O tym, co znajduje się w aktach – brytyjski historyk Dan Plesch.

Marlyn Vinig, autorka pierwszej monografii poświęconej ultraortodoksyjnej kinematografii. Vinig odwiedziła Wrocław w sierpniu 2017 roku podczas festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. / Fot. Chidusz

Filmy, których nie zobaczysz

„Jeśli twój pierwszy film nie zdobędzie popularności, drugiego już nie robisz” – to zasada obowiązująca w świecie ultraortodoksyjnego przemysłu filmowego. Na izraelskim kinie tworzonym przez religijne kobiety dla innych religijnych kobiet najlepiej zna się Marlyn Vinig. W sierpniu była gościem festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty.

Kadr z filmu "Miss Holocaust". Fot. Beata Rakoczy

Piękne, stare, ocalałe

Rita mówi, że chciałaby, aby wszyscy Żydzi przyjechali do Izraela i razem tańczyli. To ona wygrywa jedną z edycji konkursu Miss Holocaust, organizowanego od kilku lat w Hajfie. Krótki dokument o nim i jego uczestniczkach nakręciła Michalina Musielak.

Szimon Peres. Zdj. Flickr - Government Press Office (GPO)

Dzień po odejściu

Szimon Peres odszedł dokładnie rok temu, 28 września. Prezentujemy poruszający tekst jego wnuczki, Miki Almog, napisany zaraz po śmierci jej ukochanego dziadka. Mika Almog, zgadzając się na tłumaczenie tekstu na język polski, mówiła: „Opublikowanie tego tekstu po polsku będzie pięknym dopełnieniem życia dziadka. Jestem przekonana, że bardzo spodobałby mu się ten pomysł”.

Demonstracja Nordyckiego Ruchu Oporu w Falun na północy Szwecji. Fot. Wikipedia

Jom Kipur w Szwecji

Na dzień największego żydowskiego święta szwedzcy neonaziści zaplanowali marsz, którego trasa miała przebiegać obok synagogi w Göteborgu. Zgoda policji została cofnięta, ale do nielegalnej demonstracji i tak prawdopodobnie dojdzie. O tym i innych problemach społeczności żydowskiej w Szwecji mówi Willy Silberstein, dziennikarz i były przewodniczący Szwedzkiego Komitetu Przeciwko Antysemityzmowi.

Fragment okładki "Chiduszu" 2/2017 autorstwa Edyty Marciniak

Piękny kraj, nie dla Żydów

Jaka jest obecna sytuacja społeczności żydowskiej w Szwecji? Czy rzeczywiście jest to dobry kraj, lecz nie dla Żydów? Tak twierdzi chociażby Shirley Tsubarah, pół-Szwedka, pół-Izaelka, która zdecydowała się wyprowadzić ze Szwecji z powodu antysemityzmu. Stosy wyzwisk i gróźb zamieniła na spokojne, jak twierdzi, życie w Izraelu.

Synagoga w Malmӧ. Fot. Wikipedia

Nigdy nie będzie tam lepiej

Shirley Tsubarah, pół-Szwedka, pół-Izaelka, zdecydowała wyprowadzić się z Malmӧ do Izraela. „Nie wyobrażam sobie, że muszę zaprzeczać swojej tożsamości. Dla mnie przyjazd do Izraela był wielką ulgą” – mówi.

Zdjęcia powstały na planie filmu "Dybuk. Rzecz o wędrówce dusz" w reżyserii Krzysztofa Kopczyńskiego / Fot. Witold Krassowski

Dybuki współczesnej Ukrainy

Mieszkańcy Humania montują wielki krzyż z figurą Jezusa w miejscu, gdzie zawsze modlą się Żydzi. Sławią bohaterów odpowiedzialnych za wymordowanie tysięcy Żydów w XVIII w. Oskarżają Żydów o dawanie łapówek i niepłacenie podatków. Jak skończy się ten konflikt?

Kadr z filmu "Children of the Sun"

Mieli być przyszłością Izraela

Rodziny spotykały się o dokładnie wyznaczonych porach w ciągu tygodnia. Niektóre dzieci wołały: „mamo, tato!”, niektóre zwracały się do rodziców po imieniu, inne do tej pory mówią o nich „biologiczni rodzice”. Do dziś wiele emocji wzbudza tradycyjny, kibucowy system wychowania, w którym dzieci i dorośli mieszkali osobno. O tym, jak żyło się w kibucu opowiada Jael Neeman, autorka wydanej kilka lat temu w języku polskim książki „Byliśmy przyszłością”, oraz Ran Tal, twórca poruszającego dokumentu „Children of the Sun”.