ludzie

polecane

Dziękujemy za Wasze wsparcie!

„Chidusz” jest naszą największą pasją, ale to dzięki Wam może on istnieć i rozwijać się. Poniżej prezentujemy Darczyńców, którzy na co dzień nas wspierają.

polecane

Iran. Zostać czy wyjechać?

Rozmowa z dwiema Irankami, która ukazała się w „Chiduszu” 6/2019. S. i K. to dwie kobiety koło czterdziestki. S. w 2018 roku wyemigrowała z Iranu i nie zamierza tam wracać. K. jest jej przyjaciółką i nie wyobraża sobie życia poza Teheranem. S. i K. palą skręty, nie mają chust na głowach, a ich sukienki odsłaniają nagie ramiona. K. nie boi się Trumpa, choć jej miasto zaatakowałby jako pierwsze. S. jest na niego wściekła, bo, jak mówi, zniszczył jej życie. Dla S. noszenie chust to problem, z kolei K. chodzi na irańskie plaże w bikini

Sabina of Lviv

“If you really need to know, I will tell you about my family. Just know, I am not fond of doing it nor want to remember,” said my grandmother, looking at me with disapproval. (…) my curiosity arose 20 years earlier when I met her sister Gina in Chicago. On her tiny arm one could see the Auschwitz camp tattoo. Over the years nobody explained anything to me.

Jewish Crisis Management Team

  At night, someone called that a mother with four children had been suddenly left homeless because the landlord had “changed his plans”. The woman did not know what was happening. When Lesław found her, she was standing on the pavement. The children were clinging to her, not even saying a word. Looking completely absent,…

polecane

Trzydzieści złotych i jesteśmy kwita

– Dzisiaj niektórzy próbują to rozdrabniać, dzielić włos na czworo, zastanawiać się, czy musieliśmy, czy może raczej postanowiliśmy wyjechać. Przyczyną takiego myślenia jest po prostu niezrozumienie sytuacji. Dochodzisz do momentu, w którym nie masz wyboru – opowiada Jurek Hirschberg, który w wyniku wydarzeń Marca ’68 opuścił Polskę.

Święta praca. Bractwa pogrzebowe w Polsce

Kto i w jaki sposób dokonuje tahary, czyli rytualnego przygotowania ciała przed złożeniem do grobu? Jak przebiega ten proces? Z czym muszą zmagać się ci, którzy go przeprowadzają? W reportażu Święta praca o swoich doświadczeniach opowiadają członkowie bractw pogrzebowych z gmin żydowskich we Wrocławiu, Krakowie oraz Warszawie.

polecane

To wszystko jest jak sen

Pyta pan, czy się tam bawiliśmy? W tej naszej norze nie można było się ruszyć. I jeszcze teren był nierówny. Ale pamiętam, że się uczyliśmy. Ojciec nas uczył, i Wiluś przychodził i przynosił nam ze szkoły matematykę i inne przedmioty. W nocy zatykaliśmy dziurę w ścianie i paliliśmy świeczki.

Mnie się wydaje, że to jest sen, że to nie może być prawdą. W ogóle to jest niemożliwe. Co myśmy tam robili? Malutkie dzieci. Ani się bawić, ani nic. Czekaliśmy na Wilusia, aż wróci ze szkoły. Teraz, z perspektywy czasu, wydaje mi się, że chyba jakąś bajkę panu opowiadam.

Fryderyka Stein spędziła kilka lat okupacji pod podłogą w kuchni Bronisławy. Choć przeżyła wojnę, wkrótce miały na nią spaść kolejne tragedie.

Samuel i Klasa 1926

– Po obu stronach Atlantyku ludzie nie mają pojęcia, że Ameryka sto lat temu przyszła Polsce z pomocą, uratowała miliony ludzi od głodu i choroby. I to jest teraz moja misja, o tym chcę mówić – o podpisach pięciu i pół miliona Polaków na Deklaracji o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych i swojej drodze do Ameryki opowiada Sam Ponczak.

Niemieckie kamienie i polska kultura pamięci

„W długim wywodzie, zapewniającym o trosce państwa polskiego o odpowiednie i indywidualne uhonorowanie wszystkich obywateli, którzy zginęli wskutek działań reżimów totalitarnych, Korkuć dowodził, że «ze względów ilościowych [Stolpersteiny] nie służyłyby bynajmniej godnemu upamiętnieniu kogokolwiek». Koncepcję Guntera Demniga uznał za «wysoce kontrowersyjną i sprzeczną z przyjętą w Polsce kulturą pamięci» i przekonywał, że deptanie po kamieniach jej nie służy.” Więcej o ingerencjach krakowskiego IPN-u w decyzję o zgodzie na wmurowanie Stolpersteinów i problemach w innych polskich miastach w artykule