Żydowskie korzenie punk rocka

Śledząc historię punka i jego filozofię, zaczynając od komika Lenny’ego Bruce’a, przez współzałożyciela magazynu „Punk” Johna Holmstroma, pierwszych rockowych krytyków muzycznych, managerów, muzyków, producentów, właściciela słynnego nowojorskiego klubu CBGB Hillego Kristala, kończąc na kierownikach wytwórni muzycznych, można odnieść wrażenie, że punk rock jest żydowski. Zestawiając tę filozofię z problemami tożsamościowymi Żydów (szczególnie po drugiej wojnie światowej), można odnieść wrażenie, że punk jest w pewnym stopniu odbiciem żydowskiej historii opresji, poczucia wyobcowania, bycia „innym” niż reszta.

Punk rock

Punk to gatunek muzyczny i ruch społeczno-polityczny. Narodził się w latach 70. XX wieku. Proste i szybkie piosenki o nierównościach społecznych, politycznych oraz problemach dnia codziennego, krytyka statusu quo, rasizmu i ksenofobii – to jego charakterystyczne cechy. Rozwijał się równolegle w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii.

W Stanach w latach 60. muzyka popularna stała się nudna i monotonna. Od dłuższego czasu nikt nie eksperymentował ani nie tworzył niczego nowego. Współzałożyciel magazynu „Punk”, John Holmstrom, tak skomentował narodziny nowego gatunku muzycznego: „Punk rock musiał w końcu się pojawić, ponieważ scena rockowa była już tak mdła, że rock and rollem nazywano twórczość Billy’ego Joela i Simona Garfunkela. A dla mnie i dla innych osób rock and roll oznaczał dzikość i bunt”. I tak w roku 1968 w Stanach Zjednoczonych pojawił się Iggy Pop z The Stooges. Zasłynął z kontrowersyjnych i pełnych przemocy występów, podczas których wyzywał publiczność, pojawiał się ubrany jedynie w spódniczkę baletnicy, okaleczał się i skakał ze sceny w tłum.

Wtedy też pojawiły się między innymi grupy: amerykańska The Ramones i brytyjska Sex Pistols – dwa pierwsze i najważniejsze zespoły punkowe, dzięki którym ruch się narodził i rozwijał. To oni zainicjowali rozwój ruchu oraz gatunku.
W Londynie scena punkowa miała bardziej polityczne i ekonomiczne korzenie niż w Nowym Jorku. Stopa bezrobocia była bardzo wysoka, sytuacja ekonomiczna kiepska – a młodzi przepełnieni gniewem i brakiem pomysłu na życie. Wprowadziło to więc do punk rocka także poglądy nihilistyczne i anarchistyczne.

Tożsamość

CHIDUSZ-PUNK-ŻYDOWSKI-JESZIWA-JOEY-RAMONE-PUNK-ROCK

Synagoga, w której Joey Ramone miał bar micwę. (Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Stevenowi Lee Beeberowi)

Trudno zdefiniować tożsamość żydowską. Dla niektórych bycie Żydem to wyznawanie judaizmu, bycie członkiem gminy żydowskiej lub posiadanie żydowskiej matki. Dla jednych judaizm to religia a dla innych kultura i tradycje.

Evan Kleinman w artykule „Punk Jews. Why we made it?” opowiada, jak dorastał w tradycyjnej rodzinie żydowskiej. W pewnym momencie postanowił porzucić życie żydowskie i zająć się punk rockiem. Grał w różnych zespołach i organizował lokalne koncerty zgodnie z etyką DIY (Do it yourself). Podkreślał, że obracał się w bardzo zgranej społeczności, którą chciał ulepszać i robić coś dobrego dla ogółu, a mówiąc to, użył ważnego w judaizmie terminu tikun olam (hebr. ‚naprawianie świata’).

Jest coś, co łączy ideologię punkową i kwestię tożsamości żydowskiej: to przynależność do mniejszości i – jednocześnie – poczucie bycia outsiderem. Wiele wpływowych postaci w historii punk rocka, które Steven Lee Beeber opisał w książce „The Heebie-Jeebie’s in CBGB’s. A secret history of Jewish punk”, mówiąc o swojej żydowskiej tożsamości, podkreśla poczucie wyobcowania, chęć przeciwstawienia się większości i stania się silniejszym. Niektórzy, jak Andy Shernoff z The Dictators, odnoszą się do potrzeby odcięcia od widma Zagłady – czuli wstyd i gniew, że przodkowie pozwolili stać się ofiarami.

Chris Stein z Blondie za cechę wspólną wymienia anty-establishment. Charles Shaar Murray, publicysta z „New Musical Express”, wspomina, jak jego babcia musiała szorować chodniki dla nazistów w Wiedniu. Tego typu opowieści sprawiły, że trafił na punk – „muzykę wszystkich przygnębionych i cierpiących”.

Gene Simmons (Chaim Witz) – wokalista i basista zespołu KISS twierdzi, że chciał stworzyć zespół super-bohaterów, którzy mogliby ochronić rodzinę jego matki podczas Zagłady.

Z kolei Hilly Kristal wspomina swojego wujka, który kupił farmę w New Jersey, by móc uprawiać ziemię niczym silny żydowski osadnik pracujący na palestyńskiej pustyni, zrywając z typowym wizerunkiem słabego wychudzonego studenta jesziwy.

Żydowski sarkazm w piosenkach

Mark Pearlman opisuje żydowskie poczucie humoru jako „głośne, anarchistyczne, emocjonalne i osobiste, zrodzone z lat paranoi, kwestionujące uznane władze, zasady i założenia” – definicja ta może idealnie opisać punkową filozofię. Profesor literatury jidysz, Irving Saposnik, na temat żydowskiego poczucia humoru napisał: „Żydowskie żarty dla wielu Żydów stały się sposobem, aby zdefiniować niesprawiedliwy świat. Dzięki zdolności wyrażania swoich myśli w taki sposób nie czuli dłużej dyskomfortu ani poczucia braku przynależności. Żydowskie żarty weszły do amerykańskiego mainstreamu i ich komiczna anormalność stała się amerykańską normą.”

Dobrze ilustrują to kontrowersyjne wystąpienia amerykańskiego komika Lenny’ego Bruce’a (Leonarda Alfreda Schneidera), określanego przez Stevena Lee Beebera mianem „świętego patrona punk rocka”. W swoich wystąpieniach opowiadał o polityce, seksie, rasizmie, żydowskości i Ku Klux Klanie. Słynął z wystąpień pełnych ironii, przełamujących tematy tabu i krytykujące społeczeństwo. Został więc 1964 roku skazany zresztą za obsceniczność.

„Punk”

John Holmstrom, autor komiksów i pisarz, w 1975 roku razem z dwojgiem przyjaciół założył magazyn „Punk”. Uważa się, że jako pierwszy użył tego słowa na określenie ruchu, muzyki i ideologii. 21-letni wtedy John wraz z przyjacielem Legsem McNeil’em zastanawiali się, jak nazwać magazyn, w którym mogliby pisać o swoich zainteresowaniach. O „powtórkach telewizyjnych, piciu piwa, cheeseburgerach, komiksach, filmach klasy B i rock’n’rollu, którego – wydawało się – nikt nie lubi poza nami: The Velvets, the Stooges, the New York Dolls i teraz też the Dictators”. Wybrali „punk”, co w języku angielskim oznacza śmiecia, prostytutkę, coś zgniłego. Legs McNeil uznał, że to idealne podsumowanie wszystkiego, co lubią: tego, co jest „pijane, ohydne, bystre, ale niepretensjonalne, absurdalne, zabawne, ironiczne i wszystko, co odwołuje się do ciemnej strony”.

Pierwszy wywiad postanowili przeprowadzić z Lou Reed’em z The Velvet Underground, nazwanego przez Stevena Lee Beebera „the punk zeyde” (z jid. zeyde – dziadek). Lou Reed pochodził z rodziny żydowskiej, urodził się w 1942 roku w Brooklynie w Nowym Jorku. Choć nigdy nie odcinał się od swojej tożsamości, na temat wyznawanej religii mówił: „Moim Bogiem jest rock’n’roll. To niejasna moc, która potrafi zmienić życie. Najważniejszą częścią mojej religii jest granie na gitarze”.

malcolmmclaren

Malcolm McLaren /fot. Malcolm McLaren Estate

W Wielkiej Brytanii inicjatorem ruchu punkowego był zespół Sex Pistols. Manager zespołu Malcolm McLaren urodził się w szkocko-żydowskiej rodzinie. Dorastał w Islington w Londynie i tam chodził do żydowskiej szkoły. Wspomina: „W latach 50. nie znałem nikogo, kto nie byłby Żydem… Tak samo było, kiedy przeprowadziliśmy się na przedmieścia i poszedłem do zwykłej szkoły: wciąż zadawałem się tylko z żydowskimi dzieciakami. Stanowiły może około 10 procent [klasy], ale były jedynymi osobami, z którymi miałem kontakt. W weekendy chodziłem do lokalnej synagogi: w jej holu w sobotni wieczór zbierały się wszystkie żydowskie dziewczyny i chłopaki.To było moje życie, które wyraźnie pamiętam od trzynastego do około piętnastego roku życia […]”.

W 1974 roku na krótko pojechał do Nowego Jorku, gdzie poznał Richarda Hella (Richard Meyers) z Television i Sylvain’a Mizrahi z New York Dolls. Muzycy, obaj żydowskiego pochodzenia, zainspirowali Malcolma do otworzenia sklepu SEX na King’s Road w Londynie. Tam wraz ze swoją ówczesną dziewczyną, Vivienne Westwood, sprzedawali ubrania, które zdefiniowały potem punkowy styl. Można było tam dostać ubrania dla fetyszystów, sadomasochistów, koszulki z prowokującymi napisami i inne rzeczy, które mogły być „anty-modne”.

Rok później Malcolm wykreował zespół Sex Pistols – pierwszy zespół punkowy w Wielkiej Brytanii i jeden z najbardziej wpływowych w historii muzyki popularnej. Prowokowali, wywoływali kontrowersje i odrazę.

Swastyka

W 1976 roku na pierwszym punkowym festiwalu w The 100 Club Malcolm McLaren, zespół Siouxsie of the Banshees i część członków Sex Pistols założyli opaski ze swastykami. Na ten widok Bernie Rhodes, manager The Clash, zagroził, że jeśli tak ubrani wejdą na scenę, zespół nie użyczy im instrumentów mimo wcześniejszych uzgodnień. Podobnie Genya Ravan, producentka żydowskiego pochodzenia, której rodzina zginęła podczas Zagłady, wyrzuciła ze studia nagraniowego Steve’a Batora z zespołu Dead Boys za paradowanie w koszulce ze swastyką.

Swastyka na punkowych strojach wzbudzała emocje, zarówno w żydowskich, jak i nieżydowskich środowiskach. Jednych szokowała, dla innych była wyrazem buntu i sprzeciwu wobec rodziców: jako drugie pokolenie po Zagładzie uważali, że zademonstrują w ten sposób swój gniew i wstyd, że ich przodkowie pozwolili się wymordować. Opaski miały pokazać jednocześnie, że Hitlerowi się nie udało. Nikt nie chciał być więcej ofiarą, nikt nie chciał być słabym i nikt nie chciał więcej użalać się nad sobą. Marzeniem była asymilacja a nowoczesnym ideałem stał się sabra – silny, wysportowany mężczyzna, pracujący na roli w Palestynie. Z podobnego pragnienia zrodził się też Superman – muskularny przystojny super-bohater o imieniu Kol El (hebr. ‚imię Boga’) ratujący świat, alter ego wątłego, niepewnego siebie intelektualisty Clarka Kenta. Stworzyło go dwóch żydowskich imigrantów z Europy Wschodniej, Jerry Siegel i Joe Shuster.

Ramones

Zespół ten zainicjował ruch punkowy i rozwój gatunku w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Powstał w 1974 roku w Nowym Jorku. W oryginalnym składzie byli: Tommy Ramone, Joey Ramone, Dee Dee Ramone i Johnny Ramone.

Tommy (Tamas Erdelyi) – perkusista zespołu – urodził się w 1949 roku w Budapeszcie w rodzinie węgierskich Żydów. W wieku czterech lat wraz z rodziną wyemigrował do Nowego Jorku. Podkreślał poczucie wyobcowania towarzyszące mu w czasach dzieciństwa. W Europie Wschodniej był prześladowany za bycie Żydem; w chasydzkiej jesziwie w Nowym Jorku, do której zapisali go rodzice za namową ortodoksyjnych krewnych, uważano go za goja. W Ameryce był imigrantem. Aby poczuć swoją przynależność i znaleźć swoje miejsce, stworzył zespół. Później dołączył do niego Joey Ramone (Jeffry Hyman), o którym wspominał: „zawsze uważałem, że Joey wygląd jak Żyd. Jak karykatura albo stereotyp – jeden ze stereotypów”.

Danny Fields (manager Ramones)

Danny Fields (manager Ramones). (Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Stevenowi Lee Beeberowi.)

O poczuciu odosobnienia mówi też pierwszy manager zespołu, Danny Fields (Daniel Feinberg): „Jako gej, Żyd […] zawsze czułem się outsiderem”.
Danny jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii punk rocka. Był także managerem Iggy’ego Pop’ i the Stooges, współpracował też między innymi z Velvet Underground i Jimmem Morissonem. Podobnie wypowiada się Lenny Kaye z Patti Smith Group, który w wieku 13 lat przeprowadził się z rodzicami do New Jersey, gdzie po raz pierwszy poczuł się outsiderem: „Kiedy przeprowadziłem się do New Jersey, po raz pierwszy poczułem się tak, jakbym nie należał do dominującej grupy etnicznej. Zaniepokoiło mnie to troszkę, bo nawet nie wiem, czy byłem w kościele, zanim skończyłem 13 czy 14 lat. To był zupełnie inny świat”.

Hilly Kristal

Kolejna ważna postać w historii punk rocka, to Hilly Kristal, właściciel klubu w Nowym Jorku, gdzie narodził się punk rock.
Jego przodkowie przybyli do Ameryki z Rosji i najważniejsze dla nich było posiadanie ziemi na własność. Wujek Hillela założył farmę w New Jersey znaną jako Jersey Homestead. Przyjeżdżali tam Żydzi z większych miast, między innymi Albert Einstein. Farma odzwierciedlała także syjonistyczną ideę pracy silnych osadników żydowskich na roli, którzy budują nowe państwo.

W 1973 roku w okolicy Bowery w Nowym Jorku otworzył klub CBGB (Country Blue Grass and Blues) – miało to być miejsce z muzyką na żywo. Zagrać mógł każdy pod warunkiem, że wystąpi z własnymi utworami. Nie interesował go ani gatunek, ani to czy muzycy potrafią grać na instrumentach. Utwory miały być oryginalne. I tak zaczęły pojawiać się u niego zespoły, które w żadnym innym miejscu nie dostały ani nie dostałyby szansy: Television, Ramones, The Patti Smith Group, Blondie i wiele innych.

Talmud rock’n’rolla

Osoby, które miały ogromny wkład w narodziny i rozwój punk rocka, nie były religijne ani – przeważnie – nie pochodziły z religijnych rodzin (mimo że część z nich miała za sobą na przykład bar micwę). Jednak poczucie tożsamości żydowskiej, świadomość własnych korzeni i historii (szczególnie Zagłady) oraz poczucie inności – wszystkie te czynniki niezaprzeczalnie miały wpływ na ich twórczość.

Pochodzenia żydowskiego byli też managerowie trzech znaczących punkowych zespołów: The Ramones, Sex Pistols i The Clash (Danny Fields, Malcolm McLaren i Bernie Rhodes). Nie tylko oni. Lou Reed z protopunkowego Velvet Underground, Martin Reverby Rev i Alan Bermowitz Vega z The Suicide, Jonathan Richman z The Modern Lovers także. Lanny Kaye z Patti Smith Group, Mike Jones z The Clash, pięciu członków zespołu the Dictators, Joey i Tommy Ramone z The Ramones, Chris Stein z Blondie i wielu innych muzyków. Założyciel legendarnego klubu CBGB – Hillel Kristal, kierownicy wytwórni płytowych Seymour Stein i Jac Holzman czy fatalna dziewczyna Sida Viciousa, Nancy Spungen.

Pierwszą generację rockowych krytyków piszących dla magazynów muzycznych stanowili Żydzi – w “Crawdaddy” Richard Meltzer, Sandy Pearlman i Paul Williams, w “Creem” Jon Landau, Lisa Robinson, w “Rolling Stone” Greli Marcus i Nik Cohn a w “New York Rocker” Andy Schwarz i Allan Betrock. Jedynym wówczas krytykiem muzycznym, który nie był Żydem, był Ken Fowler piszący dla „Crawdaddy”. Lenny Kaye z The Patti Smith Group, który zaczynał od pisania dla pierwszych rockowych magazynów, mówił: „ Lubię myśleć o sobie jako o znawcy Talmudu rock’n’roll’a”.