CHIDUSZ 21 – 8/2015

sandy-koufax-zydzi-w-ameryce-sport-chidusz-baseball-znani-amerykanie-zydowskiego-pochodzenia

„…od Mojżesza, do Sandy’ego Koufaxa”

Synagoga Shaarey Zedek w Detroit, zmierzch wielkiego kryzysu. Wśród ludzi zmierzających na nabożeństwo w wieczór Jom Kipur jest Henry Benjamin Greenberg. Młody Żyd wychowany na nowojorskim Bronksie celebruje – nie po raz pierwszy – Dzień Pojednania, ale nigdy dotąd wspólnota nie witała go owacją na stojąco. Hank czuje się zakłopotany. Uważa, że nie jest bohaterem…

dialog-miedzyreligijny-w-australii-interfaith-dialog-australia-jewish-muslim-relationship-zydzi-muzulmanie-w-australii-mniejszosci-narodowe-etniczne-tolerancja-roznorodnosc-02

Multi-kulti po australijsku

Przez Europę przetacza się właśnie dyskusja o zasadności przyjmowania uchodźców z krajów dotkniętych brutalnym reżimem Państwa Islamskiego i krwawą wojną. Tymczasem w Australii multietniczne społeczeństwo funkcjonuje od wielu dekad. W dużej mierze udało się tam osiągnąć ideał pokojowej koogzystencji i wzajemnego zrozumienia między wyznawcami różnych religii. Czego od Australii może nauczyć się Europa, do której…

Okładka polskiej wersji antologii Tel Awiw Noir

Spotkania i alienacje

Etgar Keret na spotkaniu promocyjnym w Nowojorskiej Bibliotece Publicznej przyrównał stylistykę noir do współczesnej mitologii. Według niego należy ją odczytywać przede wszystkim na poziomie alegorii, która obnaża sekrety ludzkiej kondycji. Literatura piękna to nie tylko spotkanie ze sztuką, ale przede wszystkim z samym sobą. W najlepszych opowiadaniach można bowiem przejrzeć się jak w lustrze.

Wieczne pióro /rys. Dror Burstein

Wieczne pióro

„Stałem tam z wiecznym piórem w ręce, podczas gdy mój dom po prostu nie istniał. Wtedy jakiś starszy pan zapytał sprzedawczyni, w czym problem. Gdy usłyszał wyjaśnienie, powiedział:– Tak, stał tu kiedyś drewniany dom, zaraz obok okna z książkami. Niestety zniszczono go czterdzieści pięć lat temu.” Opowiadanie izraelskiego pisarza Drora Bursteina napisane specjalnie dla „Chiduszu” w tłumaczeniu Uli Rybickiej.

Kryzys migracyjny. Granica serbsko - chorwacka. Fot. Justyna Chmielewska

Stać nas na gesty. Rozmowa z Robertem Rientem

Innym razem w Opatovac padał silny deszcz, pewna dziennikarka mokła. Podszedł do niej młody chłopak, uchodźca, dał jej swój parasol. A ona go przyjęła. Policjanci wozili kobiety i dzieci swoimi samochodami. A jak kupiliśmy w supermarkecie 192 kilogramy bananów, kilkaset ciastek i słoiczków z jedzeniem dla niemowląt, to sprzedawczyni powiedziała, że wie, po co te wszystkie zakupy. I postawi nam kawę na koszt sklepu. Większość Chorwatów, których spotkałem, pomagała. Mówili, że pamiętają, czym jest wojna. Poza tym wiedzieli, tak jak i my w Polsce wiemy, że nie do naszych krajów wędrują migranci.

W obliczu pytania o przyjmowanie uchodźców warto sięgnąć do podstawy religii żydowskiej i przeanalizować, co mówi Biblia.

Jakie jest podejście judaizmu do kwestii migracji uchodźców?

Rabin Boaz Pash: Nie tylko nie można zwrócić niewolnika z powrotem do jego pana, ale także należy zatroszczyć się o jego potrzeby – zapewnić mu warunki mieszkaniowe i bytowe, „pośród twoich bram” – może więc wybrać dowolne miejsce tam do mieszkania. I nie wolno go uciskać ani zatrudniać do niepłatnej pracy. My zaś powinniśmy traktować go z szacunkiem i zapewnić mu środki do życia, tak, żeby nie doszło „wobec niego do nadużycia” (…). Rambam wyjaśnia: „To prawo dotyczy ludzi znajdujących się na najniższym poziomie społecznym, jakim są niewolnicy. Jeśli człowiek szanowany i poważany prosi cię o jakąś przysługę i jest to micwą, to tym bardziej jakże ważne jest pomóc, gdy o schronienie prosi cię człowiek w wielkiej potrzebie!”

GRUZY W MIEŚCIE MAARAT AL-NUMAAN Fot. UNICEF /

Koniec syryjskiego marzenia

„Może dojść do wojny domowej między Europejczykami a diasporą muzułmańską. Obserwacja nastrojów na Starym Kontynencie pozwalają przypuszczać, że wystarczy iskra – parę zamachów, takich jak we Francji w zeszłym roku, i wszyscy zobaczą, co się zacznie dziać”. Gdy zamykaliśmy poprzedni numer „Chiduszu” nikt nie przypuszczał, że dojdzie do zamachu we Francji, oraz że nastroje antyimigranckie w Polsce tak nagle się zaostrzą. Wywiad z dr Fuadem Jommą wydaje się być dzisiaj tym bardziej aktualny.

The place where Jews were burned in Radziłów. Photo from investigation S15/01/Zn concerning the murder of 800 people of Jewish nationality on July 7, 1941. Some of them were shot and some of them burned in the barn. (The investigation was suspended.) OKŚZpNP, IPN Białystok.

Nie tylko w Jedwabnem płonęła stodoła

W 14 na 15 miejscowości kapłani nie dość, że nie protestowali i nie powstrzymywali narastającej przemocy, to zachęcali miejscową ludność do antysemityzmu. A można było tak zadziałać, aby wybuchów nienawiści, które później następowały, albo uniknąć, albo chociaż zminimalizować ich skutki. Przywódcy duchowi nie protestowali. To nie koniec. Ksiądz Dołęgowski z Radziejowa nie tylko nie protestował, ale wręcz nawoływał do rozprawienia się z żydowskimi mieszkańcami miasteczka.