Rabin na szabat: Kamień czy kamienie Jaakowa?

Parsza Wa-jece (Bereszit, Genesis: 28:10 – 32:3)

Jest stary żydowski dowcip związany z tą parszą: skąd wiemy, że nasz praojciec Jaakow miał na sobie czarny kapelusz? To oczywiste, wiemy to z pierwszego zdania tej parszy, które brzmi: „Wa-jece Jaakow” – „I Jaakow wyszedł”. A chyba nikt nie myśli, że mógłby wyjść bez kapelusza?

Możemy śmiać się ze słabości tego dowcipu, jednak często nasze rozumienie Tory opiera się na wypełnianiu przestrzeni pomiędzy tym, co tekst do nas mówi.

Świetny przykład można znaleźć w słynnym śnie Jaakowa, którego opis znajduje się w parszy Wajece. Jaakow śni o aniołach wchodzących i schodzących z drabiny. Jednak warto tutaj skupić się na drobnym elemencie – kamieniu (czy też kamieniach), których używa jako poduszki. Zanim poszedł spać, mowa była o wielu kamieniach, a gdy wstaje, czytamy w tekście już tylko o jednym.

Co się stało? Skąd ta różnica? Tekst tego nie wyjaśnia, jednak na przestrzeni wieków czyniło to wielu komentatorów. Niektórzy mówią, że na początku było pod głową Jaakowa aż dwanaście kamieni, o czym tekst również milczy. Dwanaście kamieni symbolizuje dwanaście pokoleń Izraela, z którego każde było oddzielne, twarde i wytrzymałe niczym kamienie, jednak zupełnie niezdolne do zjednoczenia się z pozostałymi.

Gdy aniołowie zeszli na dół i Jaakow doświadczył większej świętości, kamienie złączyły się w jeden duży głaz. Również my, jako ludzie, jesteśmy skałami: twardzi i wytrzymali, niezdolni do połączenia się z innymi, ale jednocześnie nie tak potężni w swojej osobności, aby wznieść się, jak wznosi się ołtarz bądź pomnik. Innymi słowy, możemy w swojej upartości pozostać w samotności, nie doświadczymy wtedy jednak świętości.

A gdy otworzymy się na świętość, gdy będziemy mogli połączyć się z innymi ludźmi, stworzymy wspaniałą wspólnotę, którą nasz praojciec Jaakow mógłby wznieść niczym pomnik.

Obyśmy zawsze dążyli do współpracy w budowaniu naszej wspólnoty i byli otwarci na tę odrobinę świętości, której możemy doświadczyć, pozostając w niej.

Szabat szalom!