judaizm

Biagio d'Antonio, „Historia Józefa", przełom XV i XVI wieku /fot. The Metropolitan Museum of Art

Uniwersalne i wyjątkowe oblicze judaizmu [Komentarz do parszy Mi-kec]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Wszyscy zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Istnieją uniwersalne zasady dotyczące ludzkiej godności i sprawiedliwości. Wyrażone są one w Prawach Noachidów, w ludzkiej mądrości (chochma) i w idei jednego Boga zwanego Elokim. Jest to globalne przymierze solidarności wszystkich ludzi.”

Żołnierze izraelscy przy zniszczonym podczas wojny sześciodniowej egipskim samolocie /fot. Wikipedia

Fizyczny lęk i moralne cierpienie [Komentarz do parszy Wa-jiszlach]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Dylemat moralny to sytuacja, w której właściwe postępowanie nie jest wystarczające. Konflikt może okazać się z natury tragiczny. W takiej sytuacji znajduje się Jakub w parszy Wa-jiszlach. Z jednej strony nie powinien dać się zabić, z drugiej – nie może odebrać życia drugiej osobie. Musi jednak wybrać. Fakt, że jedno prawo (do samoobrony) jest ważniejsze od drugiego (zakaz rozlewu krwi), nie oznacza, że Jakub stoi przed łatwą decyzją, szczególnie że Ezaw jest jego bratem bliźniakiem”.

Drabina Jakubowa według Rembrandta /fot. The Metropolitan Museum of Art

Kiedy „ja” milknie [Komentarz do parszy Wa-jece]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Hebrajski czasownik lehitpalel, modlić się, jest zwrotny – osoba wykonująca czynność jest również tej czynności odbiorcą. Lehitpalel to dosłownie ‚osądzać samego siebie’. Oznacza uwolnienie się z więzienia naszego ego i ujrzenie świata i własnej osoby z zewnątrz. Modlitwa pojawia się wtedy, kiedy nieugięta pierwsza osoba liczby pojedynczej na chwilę milknie i uświadamia sobie, że nie jest centrum wszechświata”.

„Abraham i Icchak", fragment akwaforty Rembrandta, 1645 r. /fot. The Metropolitan Museum of Art

Odwaga i wytrwałość [Komentarz do parszy Toldot]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Zazwyczaj staramy się zindywidualizować swoje osiągnięcia poprzez zaznaczenie odrębności wobec tego, czego dokonali nasi rodzice. Staramy się robić pewne rzeczy inaczej lub chociaż inaczej je nazywać. Izaak taki nie był. (…) Był pierwszym żydowskim dzieckiem i uosabia największe wyzwanie, przed którym staje każdy kolejny żydowski potomek – kontynuowanie wędrówki, którą zaczęli nasi przodkowie, zamiast zbaczania z obranej przez nich drogi; podjęcie się dojścia do celu zamiast rezygnowania z wyzwania”.

„Hagar w dziczy", obraz  Camille Corot z pierwszej połowy XIX wieku/ fot. The Metropolitan Museum of Art

O judaizmie i islamie [Komentarz do parszy Chajej Sara]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Pod powierzchnią historii opowiedzianej w Chajej Sara mędrcy odkryli wskazówki, które po złożeniu w całość tworzą niezwykłą historię pojednania: z jednej strony Abrahama z Hagar, z drugiej Izaaka z Iszmaelem. To prawda, że doszło między nimi do konfliktu i rozłamu, na tym jednak historia się nie kończy. Przyjaźń i wzajemny szacunek między judaizmem a islamem są możliwe”.

„Trzej aniołowie odwiedzający Abrahama",  Charles Meynier, 1793 r. /fot. The Metropolitan Museum of Art

Bóg i nieznajomi [Komentarz do parszy Wa-jera]

Rabin Jonathan Sacks na szabat: „Abraham, ojciec monoteizmu, znał paradoksalną prawdę, która mówi, że żyć wiarą oznacza zauważać Boski element w osobie nieznajomego. Łatwo jest podjąć Bożą Obecność, kiedy objawia się w postaci samego Boga. Trudniej jednak rozpoznać ją, kiedy przychodzi ukryta pod postacią trzech anonimowych przechodniów. Na tym polega wielkość osoby Abrahama, który wiedział, że służba Bogu równa się gościnności wobec nieznajomych”.

Migracje cadyków w czasie I wojny światowej - jedna z map, które znalazły się w atlasie

Przestrzenie chasydyzmu

Wodziński przekonuje, że chasydyzm był przez badaczy do tej pory postrzegany z ograniczonej perspektywy. Przez lata zwracano uwagę głównie na intelektualne dziedzictwo ruchu, nie korzystano ze źródeł niechasydzkich, niehebrajskich lub niejidyszowych. Skupiano się na początkach ruchu, pomijając wiele aspektów, które uwidocznił jego późniejszy rozwój. Zajmowano się przede wszystkim chasydzkimi elitami, a do tego patrzono na chasydyzm jako zjawisko ahistoryczne, dające się zdefiniować w niezmienny sposób.

Początki remontu wrocławskiej mykwy, jesień 2017 r. /fot. Tomasz Fila

Mykwy polskie

„Nie powiem pani więcej niż mogę, a mogę niewiele” – mówi, wyciągając broszurkę zatytułowaną „Posłannictwo balanit”. Siedzimy w kantorku przed wejściem do mykwy w Łodzi. Teresa ostrożnie dobiera słowa. Nie zdradzi szczegółów przygotowania do zanurzenia, bo nie są to sprawy wyłącznie techniczne, a intymne, „nie dla tego świata”.