Głosujemy w żółtych płomieniach liści [zdjęcia]

Gdy zagłębimy się dzisiaj w, nie tylko przedwyborczą, ciszę pięknej barwnej jesieni, jakoś szczególnie przychodzą do głowy słowa Agnieszki Osieckiej z piosenki Skaldów „W żółtych płomieniach liści”.

Dla tych, którzy nie mają czasu na weekendowy spacer, dzielimy się naszymi zdjęciami z wrocławskiego parku Szczytnickiego, który od 232 lat zachwyca swoją urodą i niezwykłą różnorodnością około czterystu gatunków roślin i drzew dumnie prezentujących się w płomieniach jesieni.

Podobno wykonawczyni tej piosenki, Łucja Prus była zdziwiona, gdy zapytano ją o powiązania między tym utworem a wyrzuceniem Żydów z Polski w 1968 roku. Miała powiedzieć, że słowa „wśród ptaków wielkie poruszenie” muzykom z zespołu Skaldowie bardziej kojarzyły się z erotyką niż polityką.

Niezależnie od ich intencji utwór stał się – szczególnie wśród części społeczności żydowskiej – wyjątkowym elementem smutnego pomarcowego pożegnania Żydów z Polską. Dla części Polaków był choć trochę ukojeniem, bo jednak ktoś publicznie (choć w bardzo poetycki sposób) mówił o „palących wstydem skroniach”.

Polecamy przejść się jutro na wybory przez jakiś park i porozmyślać o tym, co najpiękniejsze. Choć może się wydawać, że pojedynczy głos w wyborach niewiele znaczy, jednak może dzięki niemu nie zapłoną nam wstydem skronie żegnając kogoś, kogo wcale nie chcemy żegnać.