Wszystko wiedzieć

Do księgarń trafiła właśnie najnowsza książka Drora Mishaniego zatytułowana „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć”. Jest to kolejna część serii opowiadającej o detektywie Awim Awrahamie, który po raz pierwszy zajmuje się śledztwem w sprawie zabójstwa. Proza Mishaniego staje się coraz bardziej mroczna.

Dror Mishani jest specjalistą w temacie prozy detektywistycznej, do niedawna jednak zajmował się przede wszystkim teorią literatury. Gdy w 2011 roku ukazała się jego debiutancka powieść „Chłopiec, który zaginął”, szybko zyskała uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników. Druga powieść zatytułowana „Możliwość przemocy” powtórzyła sukces poprzedniczki na tyle, że we Francji powstaje jej ekranizacja. Autor przyznaje, że przez wiele lat szukał swojego miejsca w literackim świecie: „Zacząłem pisać, gdy byłem bardzo młody i kilka z moich opowiadań zostało wtedy opublikowanych. Ale przez to, że nie mogłem znaleźć właściwego środka wyrazu, przestałem pisać. Byłem rozczarowany wszystkim, co wychodziło spod mojego pióra. Zajmowałem się więc przekładem, krytyką literacką, prowadziłem wykłady o literaturze i redagowałem teksty. Jednocześnie wiedziałem, że jestem w trakcie poszukiwania swojego głosu. Kiedy rozpocząłem rozprawę doktorską na temat powieści detektywistycznej, zdałem sobie sprawę, że to jest to. Porzuciłem studia doktoranckie i napisałem pierwszą powieść”.

I tak ukazała się już trzecia część serii o skromnym i niepewnym swoich teorii detektywie Awim. Pisarz już zapowiada, że książek o śledczym z Holonu będzie więcej: „Historia Awrahama tak szybko się nie skończy. Pisząc następne książki będę podążał w innych kierunkach, ponieważ czuję, że jest jeszcze wiele aspektów powieści kryminalnej do odkrycia. Tak jak do zbadania są kolejne sfery izraelskiego społeczeństwa i kultury, tak istnieją nowe ścieżki literackie, z którymi chcę się zmierzyć.” To zapewne bardzo dobra wiadomość dla wielbicieli prozy Drora Mishaniego, którego książki w Polsce cieszą się uznaniem krytyki i mają rangę ambitniejszych przedstawicieli tego gatunku literackiego. Kolejnym powodem do radości dla fanów pisarza będzie jego udział w festiwalu Literacki Sopot (oprócz niego w programie są także spotkania z Etgarem Keretem, Rutu Modan oraz Dorit Rabinyan), który w tym roku w całości poświęcony jest literaturze izraelskiej. Autor jest bardzo mocno związany z Polską, ponieważ jego żona pochodzi z Warszawy i wraz z całą rodziną corocznie odwiedzają nasz kraj. Czy polska rzeczywistość go inspiruje i ma w planach osadzenie przygód detektywa w kraju nad Wisłą? Te i inne pytania będzie można zadać pisarzowi podczas spotkania autorskiego w Sopocie.

Detektyw Awi Awraham z wielką starannością podchodzi do prowadzonych śledztw, a w jego oczach wszystko jest znakiem (bądź jego zapowiedzią), który może naprowadzić na trop prawdy. Co ciekawe, fatalistyczna postawa oraz dociekliwość połączona z poczuciem zagrożenia zdają się go nie opuszczać nawet po zakończonym śledztwie. Jego kryminalne credo głosi, że „nie wolno zaczynać dochodzenia z gotową tezą, bo w ten sposób można nie dostrzec pewnych szczegółów, a skoncentrować sie tylko na tych, które pasują do przyjętego założenia.” Powieść „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” rozpoczyna się od rozterek detektywa, który zastanawia się jak podejść do sprawy morderstwa. Dror Mishani wyjaśnia, że „proces rozwiązywania zagadki jest zawsze równoległy do procesu pisania. Poszukiwanie prawdy przez Awrahama jest moim poszukiwaniem prawdy w powieści. Gdy Awraham jest zaniepokojony problemem, wyraźnie odzwierciedla moje obawy związane z pisaniem o zabójstwie. Mam nadzieję, że oboje osiągnęliśmy sukces”. Sukcesem na pewno okaże się także redagowany przez autora „Możliwości przemocy”, kolejny tom opowiadań z kolekcji przedstawiającej mroczne oblicza sławnych metropolii. Tym razem będzie to „Jerusalem Noir”, książka opowiadająca o niebezpiecznych strukturach społecznych izraelskiej stolicy. W antologii nie zabraknie oczywiście opowiadania Drora Mishaniego, wtórującego innym izraelskim pisarzom. Niewątpliwie wszyscy lubimy beztroskie i pełne harmonii letnie dni, jednak trudno zaprzeczyć, że w historiach z dreszczykiem kryje się coś nad wyraz pociągającego.